Zdarza nam się czasami spotkać z klientem, podszkolić go co nie co, a potem tylko doradzać. Dlaczego ktoś taki jak my godzi się na taką współpracę? Bo dlaczego by nie! W gruncie rzeczy nic nas to nie kosztuje, a dobre słowo potem cieszy podwójnie.
Prawda jest taka, że w tym artykule bez obaw powiemy Wam na czym pracujemy i od czego radzimy zacząć. Nie, nie boimy się wylęgu konkurencji, ani bezrobocia. Przecież przepis na chleb jest na wyciągnięcie palców, a czy ktoś z czytelników piekł go w zeszłym miesiącu?

 

Zestawienie najbardziej potrzebnych narzędzi, żeby umieć i robić Internety.

Hootsuite (bezpłatne / płatne)

narzędzie do social mediaIdealne narzędzie, dzięki któremu w jednym miejscu ogarniesz i zaplanujesz kilka kanałów social media w jednym miejscu. Hootsuite pozwala na efektywne zarządzanie kilkunastoma profilami w różnych kanałach social media. Pozwala w prosty sposób planować posty na kilku kanałach jednocześnie.
Narzędzie w wersji bezpłatnej pozwala ogarniać trzy kanały (strony, kanały, fanpage etc.). Jednak wersja płatna jest także bardzo przystępna cenowo około $99/rok.

 

Brand24 / Google Alerts (płatne/bezpłatne)

Dużo się ostatnio mówi i pisze o Brandzie i słusznie, bo to świetne oprogramowanie. Faktycznie narzędzie jest bardzo sprytne i jeśli zależy Ci na wiedzy co mówią inni
o Twojej marce. Pozwala na prowadzenie kilku projektów w zespołach.
Wielką zaletą tego rozwiązania jest wsparcie i podejście do klienta.
Brand24 jest teoretycznie tanie w najtańszym pakiecie jednak jego ograniczenia w zakresie możliwości sprawiają, że polecę Ci pakiety droższe.
Istnieje bezpłatna alternatywa, ale wymaga bardzo dużo samozaparcia i determinacji – Google Alerts. Podobnie do Branda, Google przeczesuje internety w poszukiwaniu zadeklarowanych słów kluczowych.

 

Sotrender / Facebook Insights

Sotrender to, mam wrażenie, niedoceniane narzędzie. To w pełni user-friendly narzędzie do analityki obecności i pracy w social media. Mamy możliwość estetycznego podglądu na zasięgi, polubienia, konkurencję w kilku kanałach.
Co ważne jeśli masz gdzie w swojej okolicy szefa-reportera – Sotrender pozwala na generowanie automatycznych raportów. Ładnie wygląda, dużo opisów, szef będzie zadowolony.
Sotrender jest trochę płatny, ale jeśli masz środki na to, to warto. Teoretycznie wszystkie dane, których dostarcza Ci Sotrender możesz uzyskać posługując się bezpłatnymi Facebook Insights (czyli miejscu, z którego firma Pana Zająca pobiera informacje). Problem w tym, że dane bezpośrednio są dość surowe, więc w gruncie rzeczy płacisz za wtłoczenie Twoich danych do ładnej formatki.
Fajną funkcją oferowaną przez Sotrendera jest obserwowanie konkurencji – przyrost fanów, zaangażowanie, wskaźniki interaktywności.

 

Canva

W dobie społeczeństwa obrazkowego i języka uproszczonego do neohieroglifów najlepiej po Facebooku chodzą obrazki. Canva jest idealna do podstawowej pracy na grafikach, dodawania prostych filtrów napisów na obrazkach itp. Co ważne w zasadzie narzędzie jest bezpłatne. Płatne są niektóre elementy lub grafiki. Jednak ceny nie są zbyt wygórowane i mieszczą się w okolicy $1.

 

Pixabay

Pixabay to jeden z najpopularniejszych banków zdjęć z opcją wyszukiwarki. To o czym musisz pamiętać zanim jeszcze zaczniesz przeczesywać zasoby, to zmiana języka z polskiego na angielski. Niestety deklinacja to nie jest coś co sprzyja pracy na tym narzędziu. W związku z tym nie wyszukuj zdjęć „ludzie”, ale „people” itd.
Pixabay jest bezpłatne, o ile korzystasz z bezpłatnych zdjęć. W wynikach wyszukiwania znajdziesz też oczywiście zdjęcia stackowe, za kilka dolców sztuka.

Google Analytics i Google Webmaster Tools

No tak, tutaj już niestety wyższa szkoła wtajemniczenia. Po co Ci Analityka i co to jest to cholerne Webmaster Tools? Cóż Analyticsy potrzebne Ci są, żeby wiedzieć o ludziach odwiedzających Twoją stronę wszystko. Tak – absolutnie wszystko. 90% użytkowników sieci ma w poważaniu swoją prywatność, więc możemy łatwo sprawdzić z jakiejś strony trafili na naszą, co na niej robili, jaką ścieżką podążali, czego szukali, ile mają lat itp.
Webmaster Tools służy do tego, żebyś wiedział jakich słów kluczowych w Googlach użyli ludzie zanim trafili na Twoją stronę. Przydaje się, gdy wchodzisz w rynek płatnych reklam lub gdy chcesz jeszcze bardziej podkręcić organiczny ruch na Twojej stronie.

 

7. Trello / Slack / Asana

 

 

Współczesne uwarunkowania i specyficzna branża reklamowa sprawiają, że musimy szukać rozwiązań, dzięki którym możemy zatrudnić fajnego grafika w Szczecinie, a jeszcze fajniejszego social menedżera w Warszawie itd. I na dobrą sprawę
możemy ich spotkać raz na kwartał, a mimo wszystko być w ciągłym kontakcie i wydajnie pracować.
Trello to rodzaj zespołowych tablic, na których można poukładać pracę, przypiąć zadania itp., z podziałem na klientów, zadania etc. Przydaje się przy pracy zespołowej,
ale indywidualnie też zdarzyło mi się na nim pracować.
Slack to komunikator, taki czat Twojej firmy lub zespołu. Porozumiewacie się w ramach kanałów, które mogą być stworzone w oparciu o zadania/kampanie/klientów – zależy od Ciebie.
Asana to takie combo dwóch powyżej – lista zadań z czatem. Problem w tym, że jej bezpłatna wersja jest mocno ograniczona.
Masz jakieś inne ulubione narzędzia? Zajrzyj na naszego Facebooka i zostaw komentarz!

 

Mogą Cię zainteresować:

Co zamiast Facebooka?

W marcu Facebook zaliczył megawtopę, tąpną kurs na giełdzie i ludzie zaczęli gadać. Facebook może spać spokojnie, a w zasadzie Mark, bo alternatywy dla Facebooka nie ma, nie było i prawdopodobnie jeszcze bardzo długo nie będzie. Problemem nie jest jednak tylko wyciek danych.

Czytaj całość…

5 dowodów na to, że strona internetowa jest nadal potrzebna

Jeśli prowadzisz działalność na pewno możesz sobie postawić ww. pytanie, bo przecież masz na pewno strony/profile w mediach społecznościowych. Twoje zdjęcia widzi cały świat na Instagramie, Twoja firma ma 4.8 na Facebooku, a Twojego Twittera czytają największe tuzy internetu. Zadaj sobie jednak jedno zasadnicze pytanie – na ile te wszystkie konta/profile/strony są Twoje?

Czytaj całość…

Zakup fanów w internecie.

Zasięg organiczny, czyli bezpłatny. Jak podają źródła zbliżone do branży 😉 tajemniczy algorytm facebooka (to ustrojstwo, które decyduje, od jakich znajomych wyświetlić Ci aktualność, a od jakich nie) jest nastawiony na wsparcie małych lub sporadycznie aktywnych lub początkujących fanapage-y. Innymi słowy, jeśli masz nowy lub mały fanapage to istnieje duża szansa, że Twoje organiczne zasięgi postów będą spore i przekroczą 100%. Innymi słowy, jeśli masz fanpage z 100 fanami, to prawdopodobnie Twój post zobaczy ponad 100 osób. Także, jeśli strona zaliczyła długą przerwę w aktywności, to jej zasięgi przez jakiś czas będą większe. Nie martw się facebook nie chce zrobić Ci dobrze, on chce pomóc Ci we wzroście, żeby szybciej zacząć prosić o pieniądze.

Czytaj całość…